Pamiętasz, jak jeszcze 20 lat temu matki i żony panów chorych na nadciśnienie bardzo pilnowały ich diety, odmawiając im przede wszystkim ulubionej jajecznicy na śniadanie?

Dużo mówiło się wówczas o zgubnym wpływie cholesterolu z jajek na zdrowie serca, szczególnie u osób z grupy ryzyka. Do tego stwierdzenia przychylali się także kardiolodzy, zalecając nadciśnieniowcom dietę z maksymalnie dwoma jajkami tygodniowo.

Dziś tendencja przedstawia się zupełnie inaczej – zaleca się jedzenie jednego jajka dziennie! Skąd ta zmiana?

Jak wyniki badań wpływają na żywieniowe trendy?

Przede wszystkim, zasługujesz na wyjaśnienie, dlaczego raz mówi się o zgubnym wpływie jajek, a innym razem promuje je jako zdrowe dla serca.

Czy podmioty głoszące te hasła mają ukryty cel w tym, by zakazywać ludziom jedzenia jakiejś grupy produktów?

Może chodzi tu o lobby producentów żywności, które publikuje krzywdzące jednych artkuły, aby zmniejszyć sprzedaż ich produktów i zyskać zwiększenie sprzedaży własnych?

Tak, często te rzeczy mają drobny wpływ na manipulowanie odbiorcą takich treści. Ale w większości nie o to w tym wszystkim chodzi. 

Tak naprawdę chodzi o to, że wciąż dopiero poznajemy świat, który nas otacza. Wiemy o nim sporo, ale jeszcze nie wszystko.

I do zgłębienia najbardziej zakrytych właściwości niektórych produktów naukowcy potrzebują wielu lat. Wiele lat temu ustalono więc, że nadmiar cholesterolu w diecie powoduje odkładanie się płytek miażdżycowych wewnątrz naczyń krwionośnych, co wpływa niekorzystnie na pracę układu krążenia.

W związku z tym automatycznie podano do wiadomości listę produktów, których należy unikać, by nie dopuszczać do odkładania się cholesterolu w żyłach.

Jajka są jednym z produktów bogatych w cholesterol, więc znalazły się na jednym z pierwszych miejsc tej listy. Dopiero z czasem wzięto pod lupę dokładniej ich wpływ na serce i wykazano, że pomimo wysokiej zawartości cholesterolu nie jest wcale tak szkodliwe, jak początkowo sądzono. 

Czy należy ograniczać cholesterol w diecie?

Cholesterol jest związkiem występującym w produktach odzwierzęcych, szczególnie tych tłustych.

Jeśli więc z diety ociekającej tłuszczem wyeliminuje się jedynie jajka, traktując je jako największego wroga, nie ma co oczekiwać poprawy wyników badań krwi.

Osoby cierpiące na choroby serca bardzo często zestawiają jajka na przykład z tłustymi stekami, jedzą je w towarzystwie ociekających tłuszczem frytek, czy plastrów bekonu. W porównaniu z tymi tłustymi produktami jajka wyglądają naprawdę niewinnie. 

Ponieważ to cholesterol jest jednym z winowajców odpowiadających za pogorszenie się stanu serca, należy zadbać w diecie o wyeliminowanie go we wszystkich źródłach. Na pierwszy ogień powinny pójść bardzo wysokotłuszczowe śniadania – jajka na boczku, jajecznica na maśle z kiełbasą czy tosty z dużą ilością żółtego sera.

Ograniczenie liczby jajek również jest wskazane, jeśli jadło się je wcześniej na przykład w ilości pięciu dziennie. Jedno jajko dziennie, czyli nawet 7 sztuk tygodniowo, wydaje się być liczbą całkiem do przyjęcia, zarówno dla organizmu osoby z grupy ryzyka, jak i jej preferencji śniadaniowych.

Można więc dwa razy w tygodniu pozwolić sobie na jajka na miękko lub jajecznicę, ale zrezygnować raczej z bardzo tłustych, kalorycznych dodatków do jajek. 

Zdrowe odchudzanie nie było nigdy tak proste. Praktyczne kursy wideo, e-booki i jadłospisy

W 3 dni nauczę cię więcej na temat odżywiania i zdrowia niż przeciętna osoba uczy się w miesiąc we własnym zakresie. Zastanawiasz się dlaczego jestem tego taki pewien?

Jak badano związek spożywania jaj z podwyższoną umieralnością?

Jedno z ciekawszych, najnowszych i zakrojonych na szeroką skalę badań w kwestii spożycia jaj i poziomu cholesterolu pochodzi z Kanady, z Population Health Research Institute z McMaster University oraz Hamilton Health Sciences w Ontario.

Było to badanie przeprowadzone na aż 177 tysiącach osób z 50 krajów całego świata. Zweryfikowano wówczas ponad 25 tysięcy zgonów na skutek zdarzeń sercowo-naczyniowych i zestawiono je z ilością spożywanych jajek.

Okazało się, że jedno jajko dziennie nie ma żadnego związku z chorobami sercowo-naczyniowymi. Co więcej, wykazano wówczas również, że nie ma związku pomiędzy liczbą spożywanych jaj, a poziomem cholesterolu.

Sugeruje to, że w jajkach oprócz cholesterolu są również substancje, które hamują odkładanie się tego związku w tętnicach w postaci złogów cholesterolowych! 

W 2001 roku przeprowadzono na przykład badanie, w którym przyjęto, że skoro w jednym jajku znajduje się 200 g cholesterolu, to jedno dodatkowe jajko dziennie zwiększy ryzyko zawału serca o 2%!

Rzeczywiście, wnioskując w ten sposób można pomyśleć, że im więcej jajek dziennie spożywasz, tym mocniej ryzykujesz własnym zdrowiem.

Okazało się jednak w toku dalszych i dokładniejszych badań, że jaja zawierają także: 

witaminę E (przeciwutleniacz, może zmniejszyć ryzyko choroby serca)

kwas foliowy

witaminy z grupy B (korzystne dla układu nerwowego, co przekłada się również na prawidłową pracę serca)

nienasycone kwasy tłuszczowe (świetne we wzmacnianiu serca)

Jeść jajka czy nie jeść?

W świetle dotychczasowych badań, które są częściowo sprzeczne ze sobą, trudno jest zrozumieć, czy w końcu jajka są dla nas korzystne, czy nie.

Ustalmy to więc raz na zawsze: owszem, jajka zawierają cholesterol w sporej ilości, który jest potencjalnie szkodliwy dla serca w utlenionej postaci. Dlatego im bardziej płynne żółtko tym lepsza opcja dla naszego ciała.

Jaja zawierają również wiele chroniących serce składników, dzięki którym cholesterol zawarty w nich nie jest w stanie wyrządzić człowiekowi krzywdy. 

Co więc wpływa na podwyższenie ryzyka choroby wieńcowej?

Codzienne spożywanie jajek, ale w towarzystwie tłustych dodatków podkreślających jego walory smakowe: mięsa słabej jakości, wędlin, boczku, tłuszczu zwierzęcego, sera i wszystkich innych dodatków w postaci przetworzonej żywności.

Warto pamiętać, że im krócej smażymy produkt na patelni tym powstaje mniej substancji szkodliwych.

Ze spokojem możesz więc pochylić się nad jajecznicą z dwóch jaj usmażoną na oleju roślinnym, z dodatkiem pomidorów i szczypiorku, czy innych warzywnych dodatków, albo nad omletem z jagodami. Grunt, aby unikać zbyt dużych ilości jaj w ciągu tygodnia (przesada nie jest zdrowa w żadnym wypadku), i starać się redukować cholesterol także z innych źródeł, bo jajka to akurat najmniej szkodliwe z nich.