Czy wiesz, że otyłość jest chorobą? A wiesz, że wcale nie jest to dla Ciebie dobra wiadomość? Dowiedz się, dlaczego! Sprawdź przy okazji, dokonując kilku prostych obliczeń, czy dotyczy Cię problem otyłości. Te obliczenia to Twoje motywacyjne narzędzie, aby rozpocząć walkę ze swoimi słabościami! 

Otyłość, według definicji nie jest defektem estetycznym naszej sylwetki, lecz przewlekłą chorobą metaboliczną. WHO (Światowa Organizacja Zdrowia), będąca głównym decydentem tego, co jest w kwestiach zdrowia najistotniejsze, uznała ją za chorobę stosunkowo niedawno, bo w 1966 roku. Nie wolno jej więc bagatelizować – należy pamiętać, że każda nieleczona nadwaga może przerodzić się w otyłość!

Otyłość – definicja i przyczyny

Z definicji otyłość jest nadmiarową masą ciała spowodowaną nadmierną ilością tkanki tłuszczowej podskórnej. Chcąc sprawdzić, czy mamy tylko nadwagę, czy też jesteśmy już na granicy otyłości, policzmy najpierw swoje BMI. Nie jest to ściśle wiarygodny, niezawodny sposób na weryfikację ilości tkanki tłuszczowej w organizmie, ale pozwala uzyskać ogólny obraz naszej nadwagi. Wciąż jest to zresztą główny parametr odróżniający nadwagę od otyłości stosowany przez WHO. A zatem, według wytycznych, otyłość zaczyna się, gdy BMI wynosi powyżej 30,0 i dzieli się ją na otyłość I, II i III stopnia. 

Przyczyny otyłości?

Jest w zasadzie tylko jedna: nadmierna dzienna podaż kalorii

, która przeradza się w zapasy energii w postaci podskórnej tkanki tłuszczowej. To, dlaczego przyjmujemy więcej kalorii niż jesteśmy w stanie spalić, to już bardzo szeroka grupa przyczyn:

  • Leki wzmagające łaknienie
  • Leki zaburzające metabolizm
  • Zaburzenia w produkcji leptyny (hormonu sytości)
  • Zaburzenia hormonalne
  • Brak aktywności fizycznej
  • „Zajadanie” złych emocji
  • Nadmiar dodatków do żywności, które potęgują apetyt
  • Nadmiar węglowodanów w diecie, które powodują szybki wzrost i spadek cukru we krwi, co wywołuje wrażenie wilczego głodu

Spokojnie można byłoby do tej grupy dodać kilka innych czynników: uwarunkowania kulturowe i społeczne (nie sposób odmówić babci dokładki serniczka!), łatwy dostęp do taniej żywności, nadkonsumpcjonizm, i tak dalej… Czy ma dla Ciebie znaczenie, z jakiego powodu powstała Twoja nadwaga, która niebawem może przerodzić się w otyłość? Oczywiście, że nie! Bez względu na przyczynę jest to wróg, z którym należy podjąć walkę – najlepiej prewencyjną, bez przekraczania magicznej granicy nadwaga/otyłość I stopnia.

Kiedy można mówić o otyłości?

Według obowiązujących standardów, otyłość wyznaczają wskaźniki BMI:

– 70% na wszystkie diety, ebooki i kursy wideo

  • BMI 30,0-34,9 – otyłość I stopnia
  • BMI 35,0-39,9 – otyłość II stopnia
  • BMI >40,0 – otyłość III stopnia (tzw. otyłość olbrzymia)
blank
źródło: wikipedia

Ciekawostkę może stanowić fakt, że od niedawna wprowadzono też pojęcie „otyłości skrajnie olbrzymiej, przy BMI powyżej 50,0… Są to ekstremalne przypadki ludzi, dla których ich wygląd ma już najmniejsze znaczenie, bo przy tego rodzaju otyłości nie są oni w stanie podnieść się z łóżka czy założyć butów, a każdy ruch jest straszliwym obciążeniem dla całego układu kostnego i mięśniowego. Niestety, coraz częściej z pojęciem otyłości mamy do czynienia również wśród dzieci!

Warto jednak wiedzieć, że ani w Polsce, ani w żadnym z krajów Unii Europejskiej pomimo uznania otyłości za chorobę, nie uznaje się jej za niepełnosprawność. Co to oznacza dla osoby otyłej? To, że w przypadku trudności z poruszaniem się i w związku z tym utrzymaniem lub znalezieniem zatrudnienia, taka osoba nie ma co liczyć na żadne renty czy zasiłki z tytułu niezdolności do pracy! Na własne życzenie staje się więc kaleką, która samej sobie utrudnia codzienne funkcjonowanie i zarobkowanie! 

Czy dotyczy Ciebie ten problem?

blank
Na grafice znajdują się dane z 2016 roku

Szacuje się, że na otyłość w Polsce choruje już 64% mężczyzn i 46% kobiet! Na nadwagę cierpi natomiast aż 17% dzieci! Wciąż daleko nam do populacji USA, gdzie te wszystkie wskaźniki są dużo wyższe, ale i tak dane te są alarmujące. Jeśli chcesz zweryfikować, czy w Twoim przypadku jest to tylko nadwaga, czy już otyłość, po prostu policz swoje BMI – to naprawdę proste! Dobrze jest też wykonać pomiar swojej tkanki tłuszczowej na analizatorze składu ciała – dostępnym na przykład w klubach fitness. Taki domowy analizator również daje radę – jest nieco bardziej zaawansowany niż łazienkowa waga i pomaga zmierzyć procent tkanki tłuszczowej w ciele. Powyżej 25% masy ciała całkowitej u mężczyzn i 30% u kobiet, można mówić o otyłości. Co ciekawe, już w czasach antycznych zaczęto definiować otyłość i ówcześni uczeni dowodzili związku pomiędzy otyłością a chorobami i przedwczesnymi zgonami. Pożądany był wówczas atletyczny typ sylwetki – szczupłej, ale wysportowanej i umięśnionej. Dopiero z biegiem czasu otyłość zaczęła być uważana za przejaw atrakcyjności, gdyż kojarzyła się z dobrostanem materialnym, podobnie jak współcześnie dobre auto kojarzy nam się z majętnością jego właściciela. Wcale nie oznacza to jednak, że otyłość była uznawana za przejaw zdrowia – nikt nigdy nie podważył tego, że nadmierna masa ciała wiąże się raczej z utrudnieniami dla normalnego funkcjonowania niż z poprawą stanu zdrowia. 

Pamiętaj – człowiek w lustrze widzi siebie zawsze nieco bardziej atrakcyjnym, niż jest w rzeczywistości. Dlatego samo spojrzenie w lustro nie wystarczy, abyś prawidłowo ocenił, czy jesteś otyły, czy też masz kilka kilogramów nadwagi. Matematyczne wyliczenia dadzą Ci co do tego większą pewność!