Four women with different food and adequate shapes
Dziś będzie uzupełnienie materiału o insulinoopornośći, w poprzednich materiałach pisaliśmy jak sprawdzić czy mamy insulinooporność w warunkach domowych oraz wyjaśniliśmy sobie, kto może poprawić wrażliwość insulinową w celu [su_highlight background=”#fd820a” color=”#ffffff”] polepszenie spalania tkani tłuszczowej[/su_highlight] oraz poprawy ogólnoustrojowego samopoczucia. Dzisiaj napiszemy sobie jak dowiedzieć się w 100%, że mamy insulinooporność w warunkach laboratoryjnych.
Na początek glukoza i insulina na czczo, z tego wyliczasz wskaźnik HOMA-IR i w zależności od jego wartości lekarz kieruje potem na badanie krzywej cukrowej.
Aby ograniczyć wam zbędnego czytania, przejdę bezpośrednio do meritum i pominę diagnostykę typu : METODA KLAMRY METABOLICZNEJ, TEST TOLERANCJI INSULINY , TEST SUPRESJI ENDOGENNEJ INSULINY, WSPÓŁCZYNNIK INSULINEMIA/GLIKEMIA, są to badania diagnostyczne mało znane i często zawodne nie polecam ich swoim podopiecznym.
Pierwszym badaniem, które trzeba zrobić to testy:
Są to znane i rozpowszechnione w POLSCE badania, chociaż by ze względy, że te dwa parametry bada się u kobiet w ciąży aby wykluczyć cukrzycę ciążową.
Badanie polega na podaniu 50 lub 75 g roztworu wodnego z rozpuszczoną glukozą. Pierwszy pomiar (insuliny i glukozy z krwi ) powinien być zrobiony na czczo, kolejne pomiary krwi robione są w zależności od laboratorium co 30 lub 60 min, pomiarów krwi (pobranie krwi) robi się najczęściej 3/4 x czyli badanie może być stosunkowo długie bo 4x60min=4 godziny.
Badanie jest miarodajne i pozwoli nam określić czy nasz organizm :
Wyżej wymienione stany są oznaką zaburzeń metabolicznych, w tym celu niezbędna jest zmiana nawyków żywieniowych i wplatanie ukierunkowanego treningu.
Jeżeli będziesz już w laboratorium warto określić dodatkowe parametry, ponieważ insulinooporność i inne zaburzenia metaboliczne bardzo często występują z innymi zaburzeniami np. choroby tarczycy, choroby autoimmunologiczne, choroby gastrologiczne. Poniżej przedstawiam propozycję diagnostyczną, którą zawsze wymagam od moich podopiecznych w momencie ropoczęcia współpracy dietetycznej.
Wiem, że nie są to małe kwoty, ale uważam, że 150zł raz w roku warto zainwestować w swoje zdrowie, im wcześniej wykryte zaburzenia naszego organizmu tym łatwiej można wyrównać nasze ciało do poziomu optymalnego.
1.0 Wstęp: Od demonizowanego produktu do kwintesencji zdrowia Przez dziesięciolecia jajka budziły ogromne kontrowersje i…
Wprowadzenie: Oświecony czy po prostu głodny? Posty zyskały na popularności tak bardzo, że momentami przypominają…
Czy zdarza Ci się patrzeć na kawałek mięsa i myśleć: „Znowu to samo?” Jeśli tak,…
1. Dlaczego mówimy o „remisji”, a nie o „wyleczeniu”? Międzynarodowa definicja remisji to HbA1c <…
Tosty i kanapki to niepozorne, a jednocześnie nieskończenie kreatywne formy posiłku – wystarczy kromka dobrego…
Śniadanie nie musi być nudne – a klasyczny omlet to świetna baza do kulinarnych eksperymentów.…