Najważniejszym zadaniem każdej matki i ojca jest utrzymanie w zdrowiu swojego dziecka. Rodzice dbają o dobre odżywianie dziecka, aktywność fizyczną i starają się utrzymać je z dala od niebezpieczeństw takich jak dym papierosowy .

Bardzo istotną sprawą przy pielęgnacji dzieci są kosmetyki. Większość rodziców przed kupnem specyfiku np. do kąpania zastanawia się, czy jest odpowiedni dla dziecka, czy nie będzie uczulał i czy nie zawiera szkodliwych substancji. Jedną z największych firm na świecie w branży kosmetyków do pielęgnacji niemowląt jest Johnson & Johnson. Firma jest bardzo popularna również w naszym kraju. Ale nie wszyscy wiedzą, że część ich produktów działa szkodliwie na skórę dziecka.

Maluchy mają bardzo delikatny układ odpornościowy, a ich skóra jest bardzo cieniutka i niezwykle wrażliwa na czynniki zewnętrzne. Niektóre z nich mogą negatywnie wpłynąć na układ odpornościowy dzieci. Trzeba pamiętać, że Jeśli naszpikujemy młody organizm toksynami i sztucznymi składnikami może to mieć negatywny wpływ na całe życie i być powodem późniejszych problemów ze zdrowiem. Organizm dorosłej osoby może cierpieć na różne schorzenia autoimmunologiczne.

Produkty wytwarzane przez firmę Johnson & Johnson mogą podrażniać skórę dziecka i osłabiają układ odpornościowy. Stosowanie ich sprawia, że organizm jest podatny na patogeny i różnego rodzaju dolegliwości.

Składniki znalezione w produktach Johnson & Johnson.

Jeśli spojrzymy na etykietę produktu Johnson & Johnson zauważymy, że składniki danego specyfiku są trudne do wymówienia lub widzimy je po raz pierwszy w swoim życiu. Jednym z nich jest 1,4- dioksan. Agencja Ochrony Środowiska ostrzega, że substancja wpływa na podrażnienie skóry, senność, bóle i zawroty głowy, a nawet uszkodzenie wątroby.

Kolejnym tajemniczym składnikiem jest Quaternium -15 – mieszanka rakotwórcza, którą można zobaczyć na etykiecie szamponu dla dzieci . Ten formaldehyd uwalnia substancję, która słynie z właściwości rakotwórczych i może reagować przy zetknięciu ze skórą dziecka.
Zastosowanie rakotwórczych składników w produktach firmy Johnson & Johnson nie wyszło jej samej na dobre. Firma poprzez nagłośnione przypadki poszkodowanych straciła zaufanie rodziców. W końcu przyznała się do stosowania składników zagrażających zdrowiu.
Ogromna presja publiczna zmusiła Johnson & Johnson do rozpoczęcia procesu usuwania substancji toksycznych z ich produktów sprzedawanych w Stanach Zjednoczonych. Jednak nikt nie jest w stanie powiedzieć, jak długo ten proces potrwa.

Podobne firmy z Japonii, Szwecji, Norwegii, RPA, Finlandii czy Danii sprzedają produkty wolne od toksyn. Dlaczego więc tak długo musimy czekać aż jedno z amerykańskich przedsiębiorstw przestanie zatruwać młode organizmy i co gorsza kosztem zdrowia dzieciaków zarabiać na tym interesie spore pieniądze?
Kliknij poniżej w „Polub tę stronę”, a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach z mojego bloga.

 

snp:motywator
VideoBlog: www.motywator.tv
insta: https://www.instagram.com/motywator.tv/

_________________________________________

Starajmy się zatem wybierać produkty zdrowe dla dziecięcej skóry, czytajmy etykiety, sprawdzajmy skład. Alternatywą dla toksycznych środków pielęgnacji mogą być np. naturalne produkty firmy Burt’s Bees, które obecnie cieszą się coraz większą popularnością.

http://www.healthylifevision.com/johnson-johnson-finally-admits-our-baby-products-contain-cancer-causing-ingredients/

„Problem polega na tym, że nie ma jednoznacznych danych na temat rakotwórczości talku, bowiem wielu naukowców, a także badania robione na zlecenie Agencji Żywności i Leków oraz National Cancer Institute pokazują, że talk jest produktem bezpiecznym. Jednak sąd w St. Louis, zaniepokojony praktykami stosowanymi przez Johnson & Johnson, uznał inaczej. Talk to nie jedyna potencjalnie szkodliwa substancja zawarta w kosmetykach Johnson & Johnson. W produktach znajdziemy też 1,4 dioksan (rozpuszczalnik) i formaldehydy, które najprawdopodobniej wywołują raka. Już w maju 2009 roku konsumencka koalicja walcząca o bezpieczne kosmetyki w USA — Campaign for Safe Cosmetics zaczęła rozmowy z Johnson & Johnson, w których nakłaniała markę to wycofania wspomnianych składników. Po trzech latach rozmów, petycji, negatywnej promocji i zagrożenia bojkotem, w 2012 roku Johnson & Johnson zgodził się na wyeliminowanie rakotwórczych składników ze swoich kosmetyków do końca 2015 roku.

Jackie Fox, jeszcze przed śmiercią, wniosła pozew w sprawie przeciwko Johnson & Johnson. Proces trwał zaledwie 3 tygodnie, a po 5-godzinnej naradzie ława przysięgłych zadecydowała, iż firma dopuściła się oszustwa, zaniedbania i zmowy. W związku z tym sąd uznał, że Johnson & Johson musi zapłacić 10 mln dol. za rzeczywiste szkody oraz 62 mln dol. za straty moralne dla rodziny zmarłej powódki.  ” cały artykuł : http://kobieta.wp.pl/kat,1025887,title,Johnson-Johnson-ukarany-Musi-zaplacic-72-miliony-dolarow-rodzinie-kobiety-ktora-zmarla-na-raka,wid,18181889,wiadomosc.html