Jedyna dieta, która uzdrowiła jelita mojej córki


Podziel się ze znajomymi 🙂
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Był początek 2002 roku, kiedy moja 16-letnia córka, Maci, wstała rankiem z łóżka i natknęłam się na nią w kuchni. „Jak się dziś czujesz?”, zapytałam. Jej odpowiedź mnie złamała. „Nigdy nie czuję się dobrze, mamo”, powiedziała. „Czuję się źle przez cały czas. Boli mnie brzuch po wszystkim, co zjem.”

Co się stało z moją córką? Nagle, u zdrowej wcześniej nastolatki, zaczęły się rozwijać alergie pokarmowe. Ostatnio szkodziło jej niemal wszystko, co zjadła. Ostre bóle i wzdęcia pojawiające się po każdym posiłku stały się w przypadku Maci przyczyną jej przygnębienia i obniżonej jakości życia. Lekarze byli bezsilni. Ich jedyną sugestią było usunięcie pęcherzyka żółciowego Macy i sprawdzenie, czy to pomoże. Byłam sfrustrowana brakiem odpowiedzi. Ponieważ moja córka cierpiała, ja również cierpiałam. Moim priorytetem było znalezienie rozwiązania dla tej sytuacji.

Pewnego ranka po przyglądaniu się, jak moja córka stacza walkę z jedzeniem, zadzwoniłam do znajomej, która posiadała znaczną wiedzę na temat zdrowia. To, co stało się później, całkowicie zmieniło stan zdrowia Maci. „Sfermentowana żywność wspomaga trawienie” doradziła kobieta. „Podawaj córce posiłki tak skomponowane, by każdy z nich zawierał sfermentowany produkt, po czym obserwuj, czy następuje jakaś zmiana.”

 

Żywność, która diametralnie zmieniła zdrowie mojej córki

Sfermentowana żywność – jak kimchi, kiszoną kapustą i jogurt znana jest od tysięcy lat. Ale dzięki najnowszym badaniom, wzrosło zainteresowanie tymi produktami oraz rolą, jaką odgrywają w naszym zdrowiu. Pokarmy te są doskonałym źródłem probiotyków, czyli „dobrych” bakterii, a badania pokazują, że pomagają one utrzymać w zdrowiu nasz układ pokarmowy i układ odpornościowy. Więc postanowiłam serwować probiotyczną żywność w każdym z naszych posiłków i zobaczyć co się stanie.

Kliknij poniżej w „Polub tę stronę”, a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach z mojego bloga.

___________________________________________

Na śniadanie Maci raczyła się się koktajlem owocowym na bazie kefiru, napoju podobnego do jogurtu, ale z jeszcze bardziej przyjaznymi bakteriami. W porze lunchu i kolacji, zjadała parę łyżek sfermentowanych warzyw – takich jak kiszona kapustą, kimchi, albo kiszone ogórki. A do tego 1-2 szklanki kombuchy (sfermentowanego napoju herbacianego).

W ciągu miesiąca od rozpoczęcia diety uwzględniającej sfermentowane jedzenie w każdym posiłku, żołądek przestał ją boleć.

Ta mała modyfikacja diety nie wymagała radykalnych zmian. W ciągu miesiącu ból żołądka Maci przestał istnieć. W ciągu trzech miesięcy „wyparowała” alergia pokarmowa na pszenicę, kukurydzę i produkty mleczne. A rok później mogła jeść wszystko. Jej zmagania z alergiami pokarmowymi i złym trawieniem poszły w niepamięć. Sfermentowane jedzenie nie tylko uzdrowiło jej jelita, ale również częste infekcje zatok, jakie wcześniej miały miejsce, stały się przeszłością.

Chciałabym, żeby więcej osób zainteresowało się sfermentowaną żywnością.

W tym czasie Maci nie przeszła badań, które mogły by potwierdzić, że to właśnie sfermentowana żywność ją uzdrowiła. Jednak całą rodziną wiedzieliśmy, czemu zawdzięczamy ten sukces. To nie był przypadek. Dziś coraz więcej naukowców potwierdza korzyści zdrowotne sfermentowanych produktów spożywczych.

Na przykład, jedno z głównych badań opublikowanych w ubiegłym roku w Proceedings of National Academy of Sciences poparło ideę, że probiotyki mogą leczyć alergie pokarmowe. Co ciekawe, to sugeruje również możliwe przyczyny występowania alergii pokarmowych, które wzrosły aż o 50 procent u dzieci w latach 1997 i 2011. Zespół badawczy z powodzeniem zidentyfikował naturalnie występujące bakterie w ludzkim jelicie, których obecność powstrzymuje rozwój alergii pokarmowych. Okazało się, że bakterie zwane Clostridia, zmniejszają konieczność stosowania antybiotyków w młodym wieku. A gdy badacze podawali antybiotyki młodym myszom, odkryto, że myszy te były znacznie bardziej podatne na wystąpienie alergii na orzeszki ziemne, niż grupa kontrolna. Oznacza to, że dzieci, które często używają antybiotyków mogą być bardziej podatne na alergie pokarmowe w późniejszym okresie życia. Pocieszające jest to, że gdy uczulonym myszom podawano przyjazne bakterie Clostridia, ich wrażliwość na alergeny nagle ustąpiła. Przestały być uczulone.

Podobne zjawisko zaobserwowałam w naszym domu. Moja córka otrzymywała antybiotyki każdego roku, ponieważ będąc małym dzieckiem chorowała na infekcję zatok i uszu. W młodzieńczych latach rozwinęły się u niej alergie pokarmowe, a później było coraz gorzej – do czasu, aż wdrożyliśmy do posiłków produkty pełne probiotyków.

Dziś moja córka cieszy się jedzeniem i jest wolna od alergii. Życzę ludziom świadomości na temat sfermentowanej żywności i wiedzy, że alergie pokarmowesygnałem ostrzegawczym, iż flora bakteryjna jelit jest zaburzona. Wszyscy mamy w sobie 100 bilionów bakterii, a gdy ci specjalni, niewidzialni pomocnicy są zdziesiątkowani ze względu na przyjmowane antybiotyki lub inne leki, nasze zdrowie cierpi. Badania na temat alergii pokarmowych i zdrowia trwają i jestem podekscytowana kolejnymi, przyszłymi wynikami. Ale moja osobista historia pokazała, że dodanie przyjaznych bakterii do posiłków może być kluczem do wyleczenia takich schorzeń, jakie dolegały mojej Maci. 

 

 


Podziel się ze znajomymi 🙂
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

3 Comments

Dodaj komentarz