Dieta zgodna z grupą krwi. Czy naprawdę jest taka niesamowita ?

Podziel się ze znajomymi :)
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dieta zgodna z grupą krwi dla Ciebie.

Przelotna moda na diety przychodzi i odchodzi. Jednak gdy konkretne podejście żywieniowe jest praktykowane dłużej, niż kilka lat, rośnie możliwość zaobserwowania skutków jej stosowania

Dieta zgodna z grupą krwi (BTD) zadebiutowała w 1996 roku w książce Peter J. D’Adamo, zatytułowanej  „Jedz zgodnie ze swoją grupą krwi”. Czternaście lat później tytuł jest wciąż jednym z najlepiej sprzedających się książek z kategorii „diety” na Amazon. Ale czy podejście żywieniowe oparte na wytycznych przypisanych własnej grupie krwi ma sens?

Historia z życia wzięta 

Dorastałem wychowywany na diecie bezmięsnej. Podczas gdy moi koledzy pożerali hamburgery i hot dogi, ja dostawałem tofu i tosty pełnoziarniste. Kochałem być wegetarianinem. Moja dieta była czymś, co sprawiało, że czułem się wyjątkowy wyjątkowy, była częścią mnie.

Gdy byłem już nieco starszy, unikanie przeze mnie mięsa opierało się na kwestii świadomości i sumienia. Będąc na studiach, wybrałem drogę weganizmu – zrezygnowałem z nabiału i jaj, na rzecz ziaren, fasoli, orzechów, olejów, świeżych warzyw i owoców. Radowało się moje serce, radowała również dusza, za to mój organizm nie był już tak szczęśliwy. Lawinowo zaczęły mi doskwierać przeróżne dolegliwości, takie jak agresywna wysypka na dłoniach i wycieńczający bólu biodra. Z czasem lista schorzeń wzbogaciła się m. in. o łupież, suchość skóry, a nawet małe, swędzące krostki między palcami. Przez towarzysząc mi na co dzień silny dyskomfort, spowodowany swędzeniem i bólem, nie mogłem już nawet spokojnie spać.

Tak zaczęła się moja medyczna zagadka. Dwóch dermatologów natychmiast zdiagnozowało kontaktowe zapalenie skóry i przepisało kremy steroidowe, ale dla mnie nie było to optymalne rozwiązanie problemu. Pragnąłem wiedzieć, dlaczego dosłownie „wyskakuję” z własnej skóry. Następny specjalista – naturopata – powiedział mi, że mam przerost grzyba Candida w jelitach i poradził unikać m. in. słodyczy i pokarmów z dodatkiem drożdży. W końcu i tych zaleceń przestałem się trzymać, pomimo iż organizm był w takiej „rozsypce”, że spożyty kawałek ciasta sprawiał, iż mój stan zdrowia gwałtownie się pogarszał. Wreszcie, skontaktowałem się z Gina T Ogorzały, doktorem medycyny, kręgarzem i współzałożycielką Diamondback Wellness Center w mieście Albuquerque, znajdującym się w stanie Nowy Meksyk. Na naszym pierwszym spotkaniu spytała mnie o mój typ krwi.

„O rh+” powiedziałem, nieco zmieszany. „Dlaczego pytasz?”

Skinęła głową i wymownie westchnęła. Po przeszperaniu zawartości szafki, podała mi specjalnie dobrane, dla osób z grupą 0, zestawienie 3 kategorii żywności: korzystne, neutralne i niewskazane. „Ogranicz się w jak największym stopniu do czerwonego mięsa i warzyw” powiedziała dr. Ogorzały. „Trzymaj się z dala od zbóż, zwłaszcza pszenicy. Jesteś typem O, jesteś myśliwym. ” Moja szczęka prawie uderzyła o podłogę. Czerwone mięso? Łowca? Ja? Włos zjeżył mi się na głowie na myśl, że mięso, na które wcześniej patrzałem niechętnie, ma być podstawą mojej diety. A zresztą, nawet jeśli Ogorzały ma rację, to co? Może lepiej cierpieć, niż wyrzec się ciężko wypracowanej tożsamości weganina i twardej polityki żywności? Odpowiedź była jedna: nie. I nie postanowiłem być męczennikiem dla sprawy; Chciałem tylko uzdrowić mój zrujnowany organizm. Tak więc zacząłem pracować nad realnym wprowadzeniem wytycznych diety opartej na grupie krwi w życie.

Kliknij poniżej w „Polub tę stronę”, a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach z mojego bloga.

___________________________________________

Ogólna charakterystyka diety zgodnej z grupą krwi.

„Która dieta jest właściwą dietą?” pyta D’Adamo. „Prawda jest taka, że nie można wybrać samemu właściwej diety, tak jak nie można wybrać swojego koloru włosów i płci. Ona już została wybrana dla nas wiele tysięcy lat temu. ”

Według D’Adamo, oznaczenie krwi ABO jest jedynym, dokładnym wyznacznikiem pokarmów, które ludzie powinni jeść dla optymalnego zdrowia i kontroli wagi.  Jego wytyczne całkowicie odbiegają od większości  uznanych nurtów żywieniowych i są sprzeczne z powszechnie znaną piramidą żywieniową. Według niego istnieją 4 wyznaczniki dietetyczne dla 4 grup krwi:

  • grupa 0 – wysokobiałkowa dieta oparta na białkach zwierzęcych, szczególnie na czerwonym mięsie i tłustych rybach
  • grupa A – diety wegetariańskie
  • grupa B – urozmaicona dieta wszystkożerna (wyjątkowo dobrze trawiony nabiał)
  • grupa AB – mieszanka nawyków grup A i B z uwzględnieniem unikania pokarmów niewskazanych w grupie A i B.

„W tradycyjnym świecie, pod słowem pokarm kryją się m. in. makroelementy, błonnik, kalorie, ilość procentowa tłuszczu i białka, co moim zdaniem pozwala określić jedzenie jako „paliwo” dla organizmu” mówi D’Adamo. „Jednakże jedzenie jest w istocie dynamicznym „misz-maszem” różnych związków.

Każda grupa krwi ma swoiste przeciwciała do likwidacji bakterii i różnych innych „najeźdźców” krwinek, ale przeciwciała te mogą również pomyłkowo zaatakować lektyny – białka obecne w jedzeniu. Kiedy jesz lektyny, które reagują negatywnie z grupą krwi, białka mogą zlepiać się i siać spustoszenie w układzie trawiennym. Natomiast D’Adamo twierdzi, nasze ciała są w pełni przystosowane do sprawnego trawienia lektyny. Przykład: Osoby z grupą krwi 0 prawie zawsze mają stężenie kwasu żołądkowego powyżej średniej-co jest dobre przy trawieniu białek zwierzęcych, zaś osoby z grupą A , którym służą wegetariańskie posiłki, na ogół wykazują stosunkowo niższy poziom kwasu żołądkowego.

Antropologia również odgrywa istotną rolę. Według książki D’Adamo, grupa O to oryginalna grupa krwi ludu Cro-Magnon – typowych polujących mięsożerców. Grupa A wyłoniła się z ludzi neolitu, którzy zaczęli prowadzić osiadły tryb życia i zbierać plony. Grupa B powstała, gdy ludy wędrowne opanowały pasterstwo i hodowlę. Grupa AB wzięła swój początek na wskutek wymieszania się populacji obu grup (A i B) na przestrzeni ostatnich tysięcy lat.

Moje nowe „ja” mięsożerca

Dla mnie drastyczna zmiana diety była wyzwaniem. Porzuciłem moje ulubione awokado, orzechy arachidowe, soczewicę, fasolę, na rzecz ryb, ołowiny, i dziczyzny, uwzględniając inne O-korzystne pokarmy, takie jak karczochy, boćwina i orzechy laskowe.

W końcu, szokując siebie i innych, posiadałem zamrażarkę pełną wołowiny. Początkowo nie umiałem dobrze przyrządzić mięsa, a jego surowa forma napawała mnie obrzydzeniem. Z czasem przystosowałem się do nowej diety na tyle dobrze, iż czasem zastanawiałem się, czy moi przodkowie nie byli rzeźnikami.

Im bardziej moje odżywianie się zmieniało, tym lepiej się czułem. Stawałem się mniej otępiały, czułem przypływ energii, posiadałem bardziej nawilżoną skórę. Płakałem, ale były to łzy radości, ponieważ moja wysypka z rąk zeszła razem z nie dającym spać bólem w biodrze. Po latach odżywiania się kierowanego umysłem, nadszedł czas, gdy wyborem pożywienia kierowało moje ciało.

Ty a dieta

Czy mój przykład oznacza, że BTD jest panaceum na wszystkie nieszczęścia związane ze zdrowiem? Prawdopodobnie nie. D’Adamo przytacza statystyki, w których trzech na czterech pacjentów zauważyło poprawę stanu zdrowia, po przejściu na dietę zgodną z grupą krwi, jak również podkreśla, że w tym czasie osoby te nie korzystały z żadnych innych metod leczenia.

„Jeśli jadasz chleb, masz grupę krwi 0 i jesteś zadowolony ze swojego stanu zdrowia i życia, to wspaniałe, nie masz co zaglądać do działu „Żywienie” w księgarni,” mówi D’Adamo. „Piszę książki dla ludzi, na których inne metody nie skutkują.”

Chcąc poznać ocenę z perspektywy kogoś z zewnątrz , konsultowałem się z Beth Reardon, doktorem medycyny, dyrektorką żywienia funkcjonalnego w Duke Integrative Medicine. Reardon w swojej praktyce nie stosuje diety zgodnej z grupą krwi, ale kiedy zapytałem o jej obiekcje odnośnie 75 – procentowej skuteczności tejże diety, powiedziała: „Biorąc pod uwagę obecne wzorce żywieniowe większości Amerykanów, myślę, że właśnie ta większość odczułaby korzyści. Statystyki procentowe zapewne można interpretować na kilka sposobów. Czy są one odzwierciedleniem pozytywnych efektów stosowaniu diety opartej na grupie krwi, czy raczej efektem zmiany diety na ogólnie zdrowszą i bogatszą w pełnowartościowe produkty spożywcze? ”

A więc trzeba łamać wszelkie zasady? Absolutnie nie. D’Adamo jasno wyraża się w kwestii pozwolenia sobie na pewną dozę elastyczności „Sztywność jest wrogiem radości, ja na pewno nie jestem jej zwolennikiem. Dieta zgodna z grupą krwi została tak ułożona, by czuć się świetnie, nie nieszczęśliwie i spełnienia. Rzecz jasna, będą takie momenty podczas których zdrowy rozsądek podpowie, by nagiąć nieco zasady, np. na przyjęciu u krewnego „. Całkowicie się z tym zgadzam. Obecnie, kiedy przygotowuję posiłki i stołuję się jak „rasowy” myśliwy, czuję, że moja grupa krwi i ciało otworzyło mi oczy na to, kim jestem.

Co jeść, do swojej grupy krwi ?

0

Tak: wołowina, jagnięcina, dziczyzna, łosoś, tuńczyk, dorsz, sardynki, orzechy włoskie, fasola Pinto, boćwina, szpinak, jarmuż, karczoch, brokuł, rzepa, śliwka, figa.

Nie: wieprzowina, gęś, kawior, ośmiornica, żółty ser, czerwona fasola, biała fasola, soczewica, orzechy nerkowca, orzeszki ziemne, pistacje, biała mąka, pszenica, awokado, bakłażan, kukurydza, ziemniak, kapusta, jeżyna, orzech kokosowe, pomarańcza, truskawka.

A

Tak: łosoś, dorsz, sardynki, mleko sojowe, orzechy ziemne,  soczewica, czarna fasola, owies, ryż, mąka żytnia, karczochy, marchew, cebula, dynia, tofu, szpinak, morela, jagoda, żurawina, wiśnia, ananas.

Nie: czerwone mięso, wieprzowina, gęś, kaczka, bażant, żółty ser, orzechy brazylijskie, orzechy nerkowca, pistacje, czerwona fasola, cieciorka, biała mąka, pszenica, kapusta, bakłażan, papryka, ziemniak, batat, banan, kokosy, pomarańcza.

B

Tak: jagnięcina, królik, dziczyzna, dorsz, flądra, halibut, ser feta, twaróg, czerwona fasola, biała fasola, proso, otręby ryżowe, owies, mąka ryżowa, buraki, brokuł, kapusta, marchew, bakłażan, papryka, batat, banan, winogrono, żurawina, ananas, śliwka.

Nie: wieprzowina, kurczak, kaczka, przepiórka, krab, homar, okoń morski, ser z niebieską pleśnią, orzechy nerkowca, orzeszki ziemne, pistacje, nasiona sezamu, soczewica, czarna fasola, cieciorka, amarant, dziki ryż, mąka kukurydziana, pszenżyto, karczoch, awokado, kukurydza, oliwka, dynia, tofu, pomidor, orzech kokosowy, granat, rabarbar.

AB

Tak: jagnięcina, królik, indyk, tuńczyk, pstrąg, dorsz, sardynki, mozzarella, ricotta, ser feta, twaróg, orzeszki ziemne, orzechy włoskie, zielona soczewica, biała fasola, proso, ryż, owies, mąka pszenna, burak, brokuł, kapusta, kiełki lucerny, bakłażan, batat, tofu, wiśnia, winogrono, żurawina, cytryna, kiwi, grejpfrut.

Nie: wołowina, wieprzowina, kurczak, kaczka, gęś, krab, flądra, homar, masło, parmezan, ser z niebieską pleśnią, ziarna, czarna fasola, czerwona fasola, kasza gryczana, mąka kukurydziana, karczoch, kukurydza, awokado, papryka, rzodkiewka, banan, orzech kokosowe, pomarańcza.

 


Podziel się ze znajomymi :)
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


 

4 Komentarze

    • Badania dotyczą przemysłowego mięsa, które zostało podane co najmniej jednej obróbce technologicznej (konserwanty itp.) Naturalne czerwone mięso w pierwotnej postaci (nie karmione śrutą sojową z upraw GMO) jest jak najbardziej rozsądnym rozwiązaniem i oczywiście nie w ilości 600/700g dziennie. Jak zjesz steka (krowa karmiona zieloną trawą, kg jest droższy o jakieś 4/5 zł ale warto ) raz na dwa dni nic ci nie grozi, pod warunkiem, że nie masz np. nietolerancji białek zwierzęcych lub innych niezdiagnozowanych dysfunkcji np. niedokwaszony żołądek czy zaburzenia genu metylacji MTHFR

  1. Jestem z siebie dumna. Należę do grupy 0 i zauważyłam nie unikam 90 procent produktów które przy mojej gr są zabronione. Choć to miesiące doświadczeń i zapisywania po czym źle się czułam a co odwrotnie-dodawało mi energiiwiec chyba faktycznie coś w tym jest

  2. a co z posiadaczami grupy krwi b – skoro
    zakazane jest w ich przypadku spożywanie orzecha kokosowego – to czy również powinni zrezygnować ze spożywania oleju kokosowego, który de facto jest bardzo zdrowy?

Dodaj komentarz