Ryby – zanieczyszczone i toksyczne

Podziel się ze znajomymi :)
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Ze względu na postępujące zanieczyszczenie wód, wzrasta stężenie zanieczyszczeń w samych rybach i w produktach rybnych. Do najczęściej wykrywanych trucizn należą polichlorowane bifenyle (PCB) i rtęć.

Zmniejszona płodność przez ryby?

PCB należą obok dioksyn, DDT i dieldryn do jednych z najbardziej toksycznych substancji, jakie kiedykolwiek stworzono. Już znikomo małe ilości PCB powodują raka u zwierząt laboratoryjnych oraz nieprawidłowości u potomstwa.

W badaniu finansowanym przez rząd USA w 100 procentach próbek spermy amerykańskich mężczyzn wykryto PCB. W 1979 roku, Washington Post poinformował o występowaniu niepożądanego efektu w postaci spadkuw okresie 30 lat aż o 75 procent średniej liczby plemników u amerykańskich mężczyznt. Zgodnie z artykułem, zmniejszenie płodności jest częściowo spowodowane rosnącym zanieczyszczeniem środowiska związkami PCB. W tym samym badaniu, u 25 proc. studentów z USA wykryto problemy z płodnością. Zaś 35 lat wcześniej było ich tylko 0,5 procent.

Większość toksykologów jest zgodnych, że skumulowane PCB u ludzi pochodzi głównie od spożycia ryb. Według szacunków Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska stężenie PCB w rybie może być 9 milionów razy większe, niż stężenie w wodzie, w której ryba przebywa. Dodatkowo ryby zatrute PCB mogą żerować w najgłębszych i najodleglejszych wodach Ziemi.

Substancje toksyczne z ryb odkładają się w naszych organizmach poprzez łańcuch pokarmowy.

Owoce morza dostępne w sklepach posiadają wysokie stężenie toksyn, gdyż „oddychają wodą, w której żyją. Skorupiaki filtrują prawie 40 litrów wody na godzinę. W ciągu miesiąca, ostrygi kumulują w sobie 70 000 razy większe stężenie zanieczyszczeń, niż obecne stężenie tych substancji w otaczającej je wodzie. Zaprzestanie ich spożywania nie koniecznie odetnie Cię od ich trucizn, ponieważ połowa światowego połowu ryb jest przeznaczona na pasze dla zwierząt, których mięso jest przeznaczone do spożycia przez ludzi. Zwierzęta karmione są mączką rybną, wskutek czego trucizna z ryb może być nawet w jajkach.

Rtęć zawarta w spożywanych rybach uszkadza układ nerwowy.

Równie niebezpieczne jest stężenie rtęci zawarte w produktach rybnych. Toksyczność metylortęci jest wyższa o 50 razy, w porównaniu do zwykłej rtęci. Głównie w środowisku wodnym ulega ona bioakumulacji. Większość toksykologów wierzy, że rtęć przybiera mniej toksyczną formę w roślinach.

Kliknij poniżej w „Polub tę stronę”, a będziesz na bieżąco informowany o nowych artykułach z mojego bloga.

___________________________________________

U ryb, według niektórych ekspertów, występuje znacznie bardziej toksyczna forma rtęci, czyli metylortęć. Jedzenie ryb zawierających rtęć może skończyć się tragicznie. Już w 1953 odnotowano zatrucia rtęcią spowodowane spożywaniem miejscowych ryb wśród mieszkańców Minamata Bay w Japonii. To samo stało się z ludźmi, żyjącymi w 1962 roku nad rzeką Agano w Niigata w Japonii. Również w niektórych regionach Iranu, Pakistanu i Gwatemali. Wiele osób wskutek zatruć zmarło. Pozostali zapadli w śpiączkę lub doznali poważnego uszkodzenia mózgu i układu nerwowego. 

Zatrucie rtęcią w wyniku jedzenia skażonych ryb.

Oprócz nagłych, ostrych przypadków, istnieje prawdopodobieństwo spowolnionego zatrucia wskutek regularnego spożywania skażonych rtęcią ryb. Według lekarzy takie przypadki są najczęstsze. Główną przyczyną tego zjawiska jest stosowanie  wypełnień amalgamatowych (w zębach) zawierających rtęć i jednoczesna konsumpcja ryb.

W raporcie opublikowanym w 1976 w Canadian Medical Association przedstawiono zatrucia rtęcią u Eskimosów, którzy jedli więcej niż pół kilograma ryb dziennie. Badania przeprowadzane od 1985 roku w zachodnich Niemczech, wykazały alarmująco wysoki poziom rtęci i pestycydów we krwi 136 ludzi, którzy regularnie jedli ryby wyławiane z Łaby.

Ryby wytwarzają własną truciznę

Oprócz zanieczyszczeń pochodzenia przemysłowych i rolnego, ryby i owoce morza zawierają własne, również własne toksyny, np. ciguatoksyny, które powodują chorobę o nazwie ciguatera. Objawy choroby:

  • biegunka, wymioty, bóle brzucha, nudności
  • zawroty głowy
  • potliwość
  • ataksja, stany lękowe
  • paraliż
  • drgawki

W skrajnych przypadkach ciguatera może doprowadzić do śmierci. Śmiertelność w przypadku zachorowania na ciguaterę wynosi 10 procent. Ciguatoksyny występują w wielu rzadkich odmianach ryb. Często też owoce morza, takie jak małże i kraby, odżywiają się planktonem zawierającym toksyczne substancje, które mogą powodować podobne zatrucia do ciguatery. Niestety, takie zatrucia są trudne do wyleczenia.

Z toksykologicznego punktu widzenia konsumpcja ryb nie jest zalecana kobietom w ciąży

Według opublikowanych badań przeprowadzonych na Tufts University, noworodki miały bardziej patologiczne odruchy, ogólne osłabienie, objawy depresji i spowolnione reakcje na bodźce zewnętrzne, tym częściej, im częściej ich matki w czasie ciąży jadły ryby z jeziora Michigan. Dzieci tych matek, które tylko dwa do trzech razy w miesiącu spożywały ryby, miały średnio o 200-250 gram niższą masę urodzeniową i mniejszy obwód głowy.

Badania opublikowane w profesjonalnym  czasopiśmie Child Development przedstawiły wyraźną korelację pomiędzy spożywaną przez matkę w czasie ciąży ilością ryb a rozwojem mózgu dziecka. Szkodliwy wpływ substancji toksycznych na zdrowie dziecka może być wykryty nawet, gdy matka zjada ryby raz w miesiącu.

W przypadku dzieci wzrasta ryzyko zatrucia

Według dr Jacobsena, dyrektora badań, werbalne IQ dziecka było tym mniejsze, im więcej ryb spożywała matka w czasie ciąży. Dzieci są wrażliwe na toksyny. Szwedzkie badania w 1983 roku dodatkowo ustaliły, że mleko matek karmiących, które spożywały regularnie tłuste ryby z Morza Bałtyckiego, miało niezwykle wysoki poziom PCB oraz innych pestycydów.

Sposób połowu również decyduje o jakości ryb

Warto zwrócić uwagę na problem higieny podczas połowu. Owoce morza są łowione w dużych sieciach i podczas ich wyławiania dosłownie kruszą się i miażdżą, przez co ich „zawartość” miesza się, wskutek czego gorszy sort zanieczyszcza lepszy. Dodatkowo, siatki są ściągane często blisko dna morskiego. Na takich głębokościach stężenie toksyn i bakterii jest szczególnie wysokie.

Uwaga na Salmonelle

Według mikrobiologii żywności, stężenie 1 miliona bakterii na gram ryb nie jest niczym niezwykłym. Jednak niepokojący jest fakt, że już 1 do 10 bakterii z rodzaju Salmonella na gram ryb może powodować choroby zakaźne u ludzi. Salmonella częściej występuje w zbiornikach wodnych zanieczyszczonych ściekami. Wyławiane ryby już na starcie są pełne zanieczyszczeń. Następnie w sieciach bakterie rozprzestrzeniają się z jednej ryby na drugą. Na etapie cięcia i patroszenia ryb równie często dochodzi do skandalicznych wykroczeń w sprawie higieny. To wszystko sprzyja rozwojowi groźnych, chorobotwórczych bakterii.

Produkty rybne są kontrolowane na pozostałości zanieczyszczeń przez rząd Stanów Zjednoczonych w bardziej rygorystyczny sposób, niż wołowina lub drób. Po spowodowanej jedzeniem skorupiaków epidemii tyfusu, która miała miejsce w 1925 roku, zostały przyjęte przez USA specjalne przepisy dotyczące kontroli jakości ryb i innych owoców morza.

W rybach są wirusy powodujące zapalenie wątroby

Ryby koncentrują w swoich ciałach nie tylko toksyny, ale również mikroorganizmy powodujące wirusowe zapalenie wątroby. W Basic Food Microbiology przedstawiono obszerne dochodzenie, które wykazało, że 7 do 20 procent owoców morza i 40 procent małż z pięciu różnych regionów geograficznych jest nosicielem bakterii Salmonella. W procesie obróbki termicznej można pozbyć się niektórych wirusów i bakterii, ale nie wszystkich. Dr Ballentine napisał w swojej książce zaytuowanej „Przejście na Wegetarianizm”, że kiedy kraby gotuje się przez 30 minut, dalej aż 1 milion bakterii na gram pozostaje dalej żywych.

Istnieje wiele argumentów przeciw spożywaniu ryb i owoców morza. Może warto uwzględnić wszystkie „za” i „przeciw”. Pamiętaj, że ryby nie zawierają żadnych substancji odżywczych i substancji witalnych, które nie występują w zdrowych pokarmach roślinnych.


Podziel się ze znajomymi :)
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  


 

3 Komentarze

    • Można wspierać lokalne łowiska słodkowodne. Nad jeziorem Powidzkim na naszym łowisku Karp 15zł/kg, Lin 12zł/kg, Karaś 12zł/kg, Sandacz 35zł/kg, Okoń 8zł/kg, Szczupak 12zł/kg, Węgorz 80zł/kg

Dodaj komentarz